Ronaldo zmarnował karnego i doznał urazu. Al-Nassr i tak utrzymał pozycję lidera

Ronaldo zawiedziony

Nie był to udany wieczór Cristiano Ronaldo, ale jego zespół dopiął swego. Al-Nassr odwrócił losy meczu z Al-Fayhą i po zwycięstwie 3:1 nadal prowadzi w tabeli ligi saudyjskiej.

W spotkaniu 24. kolejki Saudi Pro League Al‑Nassr pokonał na wyjeździe Al‑Fayha 3:1. Mecz nie był jednak udany dla Cristiano Ronaldo, który w 11. minucie nie wykorzystał rzutu karnego, a w drugiej połowie musiał opuścić boisko z powodu urazu. Ostatecznie gole dla gości zdobyli Sadio Mané oraz Abdullah Al‑Hamdhan, a jedno trafienie padło po samobójczym uderzeniu obrońcy rywali.

Pierwsza połowa była sporym rozczarowaniem dla faworytów. Już na początku Ronaldo miał świetną okazję na otwarcie wyniku, ale nie trafił z jedenastu metrów. Tuż przed przerwą gospodarze wyszli na prowadzenie po samobójczym trafieniu Abdulelah Al‑Amriego, które zaskoczyło bramkarza Al-Nassr.

Decydujące momenty przyszły w końcówce spotkania. W 72. minucie do wyrównania doprowadził Mané, a chwilę później drugi gol samobójczy – tym razem autorstwa Jhon Mosquera – dał prowadzenie drużynie prowadzonej przez Jorge Jesusa. Wynik ustalił Al-Hamdhan, który pojawił się na boisku w miejsce kontuzjowanego Ronaldo i wykorzystał podanie João Félixa.

Najważniejsze były trzy punkty. Pokazaliśmy charakter, kiedy sytuacja była trudna – podkreślali po meczu przedstawiciele Al-Nassr w rozmowie z lokalnymi mediami.

Choć Ronaldo zaliczył jeden ze słabszych występów w sezonie, Al-Nassr potwierdził siłę zespołu. Lider ma obecnie 61 punktów i utrzymuje przewagę nad Al‑Ahli oraz Al‑Hilal. Kluczową kwestią dla dalszej części sezonu może być jednak stan zdrowia portugalskiej gwiazdy.

 

Komentarze 1

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze
Reklama 18+