Raków bez bramek w Częstochowie. Trener Hammarby wierzy w awans: „U siebie jesteśmy lepsi”
Raków Częstochowa zremisował 0:0 z Hammarby IF w pierwszym meczu trzeciej rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy. Choć spotkanie nie przyniosło goli, trener szwedzkiego zespołu Henrik Rydström jest przekonany, że jego drużyna przed rewanżem znajduje się w korzystnej sytuacji. Dawid Kroczek uważa jednak, że kwestia awansu pozostaje całkowicie otwarta.
Czwartkowe spotkanie w Częstochowie nie zachwyciło kibiców. Obie drużyny miały swoje momenty, ale zabrakło przede wszystkim skuteczności pod bramką rywala. Raków częściej próbował przejąć inicjatywę, natomiast Hammarby bardzo dobrze organizowało grę defensywną i wywiozło z Polski bezbramkowy remis.
Zdaniem trenera Szwedów taki rezultat daje jego zespołowi dobrą pozycję przed rewanżem, który odbędzie się w Sztokholmie. Henrik Rydström wierzy, że własne boisko oraz wsparcie kibiców mogą odegrać kluczową rolę.
„Wiemy, że lepiej gramy u siebie i jesteśmy optymistycznie nastawieni przed rewanżem” – podkreślił szkoleniowiec Hammarby.
Rydström przyznał jednocześnie, że jego drużyna musiała dostosować się do stylu gry Rakowa. Szwedzki zespół początkowo miał problemy z długimi podaniami gospodarzy, a po przerwie częściej musiał radzić sobie ze stałymi fragmentami gry.
Obaj trenerzy zgodzili się jednak co do jednego – czwartkowy mecz nie należał do najbardziej widowiskowych. Zarówno Rydström, jak i Dawid Kroczek przyznali, że przeciwnik był wymagającym rywalem, ale nie zaskoczył ich swoją postawą. Szkoleniowcy zgodnie podkreślili również, że nie zamierzają zdradzać szczegółów dotyczących przygotowań taktycznych przed rewanżem.
Trener Rakowa nie ukrywał jednak, że jego zespół liczył na więcej. Dawid Kroczek uważa, że częstochowianie byli bliżej zdobycia bramki i mają powody, by z optymizmem patrzeć na wyjazdowe spotkanie.
„Czujemy niedosyt, bo byliśmy bliżej zdobycia bramki niż przeciwnik” – ocenił trener Rakowa.
Kroczek zwrócił również uwagę na reakcję zespołu po ligowej porażce ze Śląskiem Wrocław. Jego zdaniem drużyna zaprezentowała się znacznie dojrzalej i bardziej odpowiedzialnie.
„Dzisiaj zespół był bardziej odpowiedzialny niż w ostatnim meczu ligowym” – zaznaczył szkoleniowiec.
Podczas konferencji pojawiły się również pytania o krytykę dotyczącą występów Mahira Emrelego oraz Władysława Koczergina. Trener Rakowa nie chciał jednak indywidualnie oceniać swoich zawodników i podkreślił, że każdy z nich ma jeszcze przestrzeń do poprawy.
„Każdy zawodnik może więcej” – odpowiedział krótko Kroczek.
Rewanż w Sztokholmie zapowiada się więc niezwykle ciekawie. Hammarby liczy na atut własnego stadionu, natomiast Raków pojedzie do Szwecji z przekonaniem, że bezbramkowy remis nie przekreśla jego szans na awans.
Po pierwszym meczu wszystko pozostaje otwarte. O tym, kto zagra dalej w Lidze Konferencji, zdecyduje 90 minut w stolicy Szwecji.

Komentarze