GKS Katowice przegrał z Hapoelem, ale Górak wierzy w odwrócenie losów rywalizacji. „Nie jesteśmy bez szans”
GKS Katowice przegrał 0:2 z Hapoelem Tel Awiw w pierwszym meczu trzeciej rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy. Trener Rafał Górak przyznał, że jego zespół popełnił dwa kosztowne błędy, ale podkreślił, że w dwumeczu wszystko może jeszcze się wydarzyć. Rewanż w Katowicach ma być dla jego drużyny szansą na odrobienie strat.
Spotkanie rozegrane w węgierskim Miszkolcu nie rozpoczęło się po myśli GKS-u. Gospodarz meczu, Hapoel Tel Awiw, bardzo szybko wykorzystał problemy polskiego zespołu i już po pierwszych 18 minutach prowadził 2:0. Oba trafienia były efektem strat piłki w niebezpiecznych strefach boiska, które rywale bezlitośnie zamienili na gole.
Rafał Górak nie ukrywał, że jego drużyna zapłaciła wysoką cenę za proste błędy. Jednocześnie szkoleniowiec docenił klasę przeciwnika i zaznaczył, że takie spotkania wymagają od zawodników maksymalnej koncentracji.
„Zdajemy sobie sprawę z tego, jak wysoko jest zawieszona dla nas poprzeczka. Graliśmy z rywalem bardzo dobrym. W takich meczach musimy bezapelacyjnie być najlepszą wersją siebie w każdym elemencie. Jeżeli popełniamy dwa dość rażące błędy, to z takim przeciwnikiem można stracić bramki. I tak się stało na początku meczu” – przyznał trener GKS-u.
Mimo niekorzystnego wyniku Górak zachowuje spokój i wierzy, że jego zespół wciąż ma realne szanse na awans. Szkoleniowiec podkreślił, że mecze pucharowe rządzą się swoimi prawami, a ostateczne rozstrzygnięcie zapada dopiero po zakończeniu całej rywalizacji.
„W pucharach o porażce można mówić po rewanżu. Nie jesteśmy bez szans” – zaznaczył.
Trener katowiczan zwrócił uwagę, że rywalizacja z Hapoelem była dla jego zawodników cenną lekcją. Jego zdaniem z boiska było widać dużą jakość izraelskiego zespołu, ale GKS chce odpowiedzieć charakterem i zaangażowaniem przed własną publicznością.
„Zebraliśmy mnóstwo cennego materiału, jeśli chodzi o doświadczenie, bo jakością piłkarską pachniało z boiska i to na kilometr. I ja to przyjmuję. Natomiast nie wydaje mi się, aby moja drużyna była bez szans. Na pewno mając charakter, pokazując zaangażowanie, wyciągając wnioski i grając u siebie będziemy chcieli stworzyć widowisko, a co zrobimy z wynikiem – zależy tylko od nas” – powiedział Górak.
Szkoleniowiec GKS-u podkreślił również, że porażka może stać się impulsem do poprawy. Jego zdaniem najważniejsze będzie wyciągnięcie odpowiednich wniosków przed spotkaniem rewanżowym.
„Porażka zawsze powoduje pewnego rodzaju refleksję, natomiast w dwumeczu pucharowym można o porażce mówić dopiero po drugim spotkaniu” – dodał.
Rewanż odbędzie się 12 sierpnia w Katowicach. GKS będzie musiał odrobić dwubramkową stratę, aby awansować do kolejnej rundy. Zadanie będzie niezwykle trudne, ponieważ na zwycięzcę tej pary czeka już włoska Atalanta Bergamo.
Hapoel ma przewagę, ale GKS nie zamierza składać broni. Katowiczanie wierzą, że przed własnymi kibicami mogą napisać jeszcze jeden europejski rozdział.

Komentarze