Inter wciągnięty w burzę wokół sędziów. W Mediolanie zaskoczenie i irytacja

Giuseppe Marotta

Inter Mediolan niespodziewanie znalazł się w centrum afery związanej ze śledztwem wobec Gianluki Rocchiego. W klubie panuje spokój, bo nikt z działaczy nie jest objęty dochodzeniem, ale pojawia się też duża frustracja z powodu kolejnych oskarżeń uderzających w Nerazzurrich.

Inter przeżywał spokojny dzień poprzedzający ligowe starcie z Torino, które może przybliżyć zespół do mistrzostwa Włoch. Sytuacja zmieniła się błyskawicznie po informacji o objęciu Gianluki Rocchiego śledztwem dotyczącym współudziału w oszustwie sportowym. Wśród analizowanych przez prokuraturę spotkań znalazł się także mecz Interu z Hellasem Werona z sezonu zakończonego zdobyciem drugiej gwiazdki, rozstrzygnięty trafieniem Davide Frattesiego.

Śledczy badają nie tylko wybrane mecze, ale również domniemane ustalanie nominacji sędziowskich, które miały sprzyjać mediolańczykom. W samym Interze podkreślają jednak, że klub na obecnym etapie nie ponosi żadnego ryzyka formalnego, ponieważ żaden przedstawiciel drużyny nie figuruje jako podejrzany ani osoba objęta postępowaniem. Dodatkowe zdziwienie budzi fakt, że wskazywane mecze zakończyły się stratą trofeów przez Nerazzurrich. Chodzi o porażkę z Bologną po efektownym golu Riccarda Orsoliniego oraz przegrany 0:3 rewanż półfinału Pucharu Włoch z Milanem. W klubie źle odebrano też ponowne wracanie do sytuacji z Alessandro Bastonim i jego starcia z Ondrejem Dudą sprzed dwóch lat.

Władze Interu miały być zaskoczone także doniesieniami o rzekomym spotkaniu z Rocchim podczas pierwszego półfinału Pucharu Włoch z Milanem. Według tych informacji właśnie wtedy miało dojść do ustaleń dotyczących obsady sędziowskiej na rewanż oraz mecz z Bologną. Przy Viale della Liberazione zwracają uwagę, że wypełnione po brzegi San Siro podczas derbów trudno uznać za miejsce sprzyjające tajnym rozmowom. Wątpliwości budzi też teoria dotycząca Daniele Doveriego, określanego w dokumentach jako arbiter niepożądany przez Inter.

W zawiadomieniu, od którego rozpoczęło się śledztwo, pojawia się również mecz Interu z Romą. Chodzi o niepodyktowany rzut karny po faulu Evana Ndicki na Yannie Bissecku. Sam Rocchi po czasie miał uznać tę decyzję za błąd. Autor zawiadomienia sugeruje, że pomyłka mogła mieć wpływ na walkę o mistrzostwo i ostatecznie pomóc Napoli w zdobyciu tytułu.

„To poważny błąd, który najprawdopodobniej przesądzi o utracie mistrzostwa przez Inter na rzecz Napoli” – fragment zawiadomienia Domenica Rocci.

Inter na razie nie planuje wydawać oficjalnego komunikatu i możliwe, że nie zabierze głosu także przy okazji meczu z Torino. Kluczową datą jest 30 kwietnia, kiedy Gianluca Rocchi ma zostać przesłuchany przez prokuraturę.

Na dziś Inter pozostaje bardziej uczestnikiem medialnej burzy niż stroną postępowania. Jeśli jednak śledztwo ujawni nowe fakty, sprawa może mocno wpłynąć zarówno na końcówkę sezonu Serie A, jak i wizerunek całych włoskich rozgrywek.

Komentarze 2

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze
Reklama 18+