Arsenal odwrócił losy derbów! Chelsea prowadziła, ale Kanonierzy znów triumfują

Premier League

Chelsea błyskawicznie objęła prowadzenie na Emirates Stadium, ale Arsenal nie zamierzał długo rozpamiętywać straty gola. Kanonierzy odpowiedzieli jeszcze przed przerwą, a następnie przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę, pokonując The Blues 2:1 i przedłużając swoją zwycięską serię.

Derby Londynu zapowiadały się na spotkanie, w którym żadna ze stron nie będzie chciała zbyt mocno się otworzyć. Tymczasem już pierwsze minuty pokazały, że kibiców czeka zupełnie inne widowisko.

Chelsea potrzebowała zaledwie dwóch minut, aby znaleźć drogę do bramki. Po rzucie wolnym piłka została wybita z pola karnego Arsenalu, ale trafiła wprost pod nogi Morgana Rogersa. Anglik nie zastanawiał się długo i oddał mocne uderzenie bez przyjęcia z kilkunastu metrów.

Strzał kompletnie zaskoczył Davida Rayę. Bramkarz Arsenalu musiał po raz pierwszy w tym sezonie Premier League wyciągać piłkę z własnej siatki.

Arsenal odpowiedział jeszcze przed przerwą

Gospodarze natychmiast ruszyli do odrabiania strat. W 12. minucie wydawało się nawet, że Kanonierzy doprowadzili do wyrównania. Po ogromnym zamieszaniu w polu bramkowym piłkę do siatki skierował Riccardo Calafiori.

Radość gospodarzy nie trwała jednak długo. Sędziowie dopatrzyli się pozycji spalonej Ezriego Konsy i trafienie słusznie nie zostało uznane.

Arsenal nie zamierzał jednak odpuszczać. Kilka minut później blisko szczęścia był Bukayo Saka. Skrzydłowy otrzymał piłkę w polu karnym i potężnym uderzeniem próbował zaskoczyć Emiliano Martineza, ale argentyński bramkarz dobrze zabezpieczył bliższy słupek.

Chelsea długo nie była jednak w stanie utrzymać prowadzenia.

W 25. minucie Kai Havertz ruszył z piłką wzdłuż pola karnego i zdecydował się na płaskie uderzenie w kierunku bliższego słupka. Tym razem Martinez nie zdołał odpowiednio zareagować.

1:1! Arsenal wrócił do gry.

Po wyrównaniu tempo spotkania jeszcze wzrosło, a obie drużyny zaczęły szukać kolejnego ciosu. Ostatecznie to Arsenal okazał się skuteczniejszy w drugiej części spotkania i zdobył bramkę, która przesądziła o losach derbów.

Kanonierzy zwyciężyli 2:1, choć to Chelsea jako pierwsza trafiła do siatki.

Dla Arsenalu najważniejsze jest jednak coś więcej niż sam triumf nad lokalnym rywalem. Zespół kontynuuje zwycięską serię i ponownie pokazuje, że nawet nieudany początek spotkania nie musi oznaczać problemów z osiągnięciem celu.

Chelsea natomiast może mieć spory niedosyt. The Blues mieli wymarzony start, ale nie zdołali wykorzystać przewagi i ostatecznie wrócili z Emirates Stadium bez punktów.

Komentarze

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze
Nikt jeszcze tego nie skomentował. Bądź pierwszy!
Reklama 18+