Wypowiedzi pomeczowe Lewandowskiego i Probierza

Liga Narodów UEFA

We wczorajszym spotkaniu reprezentacja Polski uległa Chorwatom 0:1.

Wczorajszsego wieczoru Polska kadra rozegrała mecz przeciwko Chorwatom. Przegraliśmy to spotkanie 0:1, po strzale legendy Chorwatów - Luki Modricia. Piłkarz zdobył bramkę z rzutu wolnego. Polakom nie wystarczyło już czasu, aby chociażby doprowadzić do wyrówniania. Najlbiżej tego był nasz kapitan - Robert Lewandowski, którego strzał zatrzymał się na poprzeczce.

Po tym spotkaniu głos zabrał Robert Lewandowski oraz Michał Probierz.

Oto słowa Roberta, cytowany przez portal "Łączy nas piłka"

W pierwszej połowie dużo częściej utrzymywali się przy piłce, ale zbyt wielu sytuacji, poza strzałem Luki Modricia, nie stworzyli. W drugiej połowie się rozkręcili, jeszcze bardziej zaczęli atakować. Bramka dodała im skrzydeł, zaczęli stwarzać więcej okazji. My tak na prawdę próbowaliśmy odpowiedzieć jedną, dwoma akcjami.

Z naszej strony był najpierw strzał Nicoli Zalewskiego, potem mój w poprzeczkę. Brakowało prób zagrania do przodu, czy nawet wrzutki. Chorwaci byli na to nastawieni, chcieli nas zamknąć, żebyśmy krótkimi podaniami nie mogli wyjść z odpowiedniej strefy. Z naszej perspektywy to był mecz, z którego analizy możemy wynieść kilka rzeczy dla siebie. Możemy bliżej zgłębić rzeczy, które nie funkcjonowały na tle mocnego przeciwnika.

A oto co trener reprezentacji miał do powiedzenia na temat meczu

W pierwszej części udało nam się wyeliminować atuty Chorwatów, a to zespół, który ma wiele indywidualności. Poza kilkoma dośrodkowaniami właściwie nam nie zagrozili.

Zaraz po przerwie gra się wyrównała, ale straciliśmy gola i Chorwaci przez dziesięć minut mieli kilka sytuacji, których jednak nie wykorzystali. Chcieliśmy, tak jak w Szkocji narzucić agresywne tempo, ale trzeba było zrobić zmiany, bo kilku zawodników miało problemy. Chorwaci wygrali zasłużenie, a nam zabrakło kilku elementów. Będziemy nad nimi pracować i iść w takim kierunku, by w rewanżu był inny mecz.

W Szkocji wygraliśmy, więc było lepiej, a tu przegraliśmy, czyli gorzej. Zależało nam, by sprawdzić zawodników, bo Liga Narodów to etap przygotowań do kwalifikacji do mistrzostw świata. Każdy, kto wchodzi na boisko, ma szanse rozwoju i nadal będziemy tych piłkarzy obserwować. Chcieliśmy jeszcze sprawdzić Kamila Piątkowskiego, ale liczyliśmy, że uda się odrobić straty. Zabrakło kilku centymetrów, by trafił Robert Lewandowski i mogliśmy szczęśliwie zremisować.

Kolejny mecz naszej kadry będzie miał miejsce w październiku. Zagramy u siebie najpierw z Portugalią a następnie drugi mecz z Chorwacją.

Komentarze

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze
Nikt jeszcze tego nie skomentował. Bądź pierwszy!
Reklama 18+