Twarde decyzje po skandalu w Radomiu. 200 tys. zł kary i zawieszenie Feio

Mecz Eksrtaklasy

Surowe sankcje po meczu 21. kolejki PKO BP Ekstraklasa. Radomiak Radom zapłaci 200 tysięcy złotych, a trener Goncalo Feio został zawieszony na pięć spotkań.

Decyzje zapadły po wydarzeniach z piątkowego meczu Radomiaka z Korona Kielce (0:2). Po końcowym gwizdku na murawie pojawiły się nieuprawnione osoby, a jedna z nich zaatakowała zawodnika gości, Tamar Svetlin. Z sektora rodzinnego rzucono dwie butelki – jedna trafiła w głowę dyrektora marketingu Korony, Michał Siejak.

Komisja Ligi nałożyła na Radomiaka 200 tys. zł grzywny oraz czteroletni zakaz wyjazdowy kibiców na mecze w Kielcach. Oznacza to brak fanów z Radomia podczas czterech kolejnych sezonów derbowych spotkań na stadionie Korony. Dodatkowo sektor rodzinny został zamknięty na dwa mecze – kara jest jednak zawieszona na rok i zostanie odwieszona w przypadku kolejnych incydentów. Klub musi także przeprowadzić audyt organizacji i bezpieczeństwa imprez masowych.

Sprawcy zajść zostali zidentyfikowani i objęci postępowaniem sądowym. 47-letni mężczyzna, który rzucił butelką, usłyszał zarzuty naruszenia ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych oraz spowodowania uszczerbku na zdrowiu. Grozi mu kara od 4,5 miesiąca do 5 lat pozbawienia wolności.

Feio zawieszony i ukarany finansowo

Konsekwencje ponosi także szkoleniowiec Radomiaka. Feio w trakcie meczu zobaczył czerwoną kartkę, a teraz Komisja Ligi rozszerzyła sankcję do pięciu meczów zawieszenia (kara minimalna w tym przypadku). Powodem były słowa kierowane do arbitrów, w których – jak wynika z nagrań – sugerował korupcję.

Stawianie zarzutów o charakterze korupcyjnym wobec sędziów to jedno z najpoważniejszych przewinień dyscyplinarnych – przekazano w komunikacie Komisji Ligi.

Dodatkowo portugalski trener musi zapłacić 20 tysięcy złotych grzywny.

To jedna z najsurowszych kar w ostatnich sezonach Ekstraklasy. Komisja Ligi wysłała jasny sygnał: bezpieczeństwo i ochrona uczestników widowiska są absolutnym priorytetem. Dla Radomiaka to nie tylko finansowy cios, ale także poważne ostrzeżenie – kolejny incydent może oznaczać jeszcze dotkliwsze konsekwencje sportowe i organizacyjne.

Komentarze 3

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze
Reklama 18+