Manchester United bez nowej „dziewiątki”. Klub ograniczony budżetowo

Manchester United

Manchester United ma poważny problem w ofensywie. Jak donosi Chris Wheeler z Daily Mail, klub nie planuje już w tym oknie transferowym pozyskania klasycznego napastnika. Powód? Brak wystarczających środków na sfinansowanie transferu zawodnika z najwyższej półki.

„Czerwone Diabły” tego lata zainwestowały już blisko 150 milionów euro w nowe wzmocnienia. Na Old Trafford trafili Bryan Mbeumo oraz Matheus Cunha, którzy mają wspierać atak jako ofensywni pomocnicy w systemie preferowanym przez nowego szkoleniowca Rubena Amorima.

Pomimo tych transferów, w kadrze wciąż brakuje rasowego środkowego napastnika. Rasmus Højlund, który miał być odpowiedzią na problemy strzeleckie zespołu, nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Tymczasem potencjalne cele transferowe, takie jak Alexander Isak, Benjamin Sesko czy Nicolas Jackson, okazali się zbyt kosztowni.

Sezon Premier League rusza już 17 sierpnia, a Manchester United zmierzy się na otwarcie z Arsenalem.

Jak to może wpłynąć na pozycję i grę Manchesteru?

Brak nowej „dziewiątki” może mieć poważne konsekwencje dla Manchesteru United. Choć Amorim dysponuje ciekawymi ofensywnymi opcjami w drugiej linii, brak skutecznego, regularnie strzelającego napastnika może odbić się na efektywności zespołu w kluczowych momentach. W lidze, gdzie rywale tacy jak Manchester City, Arsenal czy Liverpool mają klasowych snajperów, brak odpowiedzi ze strony United może kosztować punkty w bezpośrednich starciach i w walce o czołowe lokaty.

Jeśli Højlund nie odzyska formy, a ofensywa nie zaskoczy jako kolektyw, „Czerwone Diabły” mogą mieć problem nie tylko z włączeniem się do walki o mistrzostwo, ale nawet z zapewnieniem sobie miejsca w TOP 4.

Komentarze

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze
Nikt jeszcze tego nie skomentował. Bądź pierwszy!
Reklama 18+