Liverpool bije niechlubny rekord Premier League po golu w ostatnich sekundach
Liverpool po raz trzeci w tym sezonie Premier League stracił zwycięskiego gola po 90. minucie. To najwięcej w historii klubu w jednym sezonie tych rozgrywek.
W niedzielnym meczu Premier League Liverpool przegrał z Bournemouth 2:3 po golu Amine Adliego w 95. minucie. To trzeci przypadek w tym sezonie, w którym drużyna Arne Slota traci zwycięską bramkę po 90. minucie – wcześniej podobne sytuacje miały miejsce w meczach z Chelsea (1:2) i Crystal Palace (1:2).
Dla Liverpoolu obecny sezon jest wyjątkowo pechowy pod tym względem. W przeszłości zespół rzadko tracił zwycięskie gole w doliczonym czasie gry, a teraz już trzy razy zdarzyło się to w jednej kampanii Premier League, co negatywnie wpływa na pozycję w tabeli i morale drużyny.
Takie niepowodzenia mogą kosztować Liverpool miejsce w pierwszej czwórce i kwalifikacje do Ligi Mistrzów. Kibice i eksperci zwracają uwagę na problemy w obronie w końcówkach spotkań, a konkurenci jak Manchester City czy Arsenal wykorzystują każdą stratę punktów The Reds.
„Strata gola w ostatnich minutach boli najbardziej. Musimy poprawić koncentrację do ostatniego gwizdka.” – powiedział Arne slot
Liverpool bije niechlubny rekord, który pokazuje problemy mentalne i defensywne drużyny w końcówkach meczów. Jeśli Slot nie znajdzie sposobu na stabilizację gry w ostatnich minutach, sezon może zakończyć się daleko od oczekiwanej czołówki.

Komentarze