Katastrofa Tottenhamu! Brighton wyrwał remis w 95. minucie, widmo spadku coraz bliżej

Roberto De Zerbi

Tottenham Hotspur stracił zwycięstwo w doliczonym czasie gry i tylko zremisował u siebie 2:2 z Brighton & Hove Albion w 33. kolejce Premier League. Londyńczycy nie wygrali już piętnastego ligowego meczu z rzędu i coraz realniej muszą obawiać się spadku.

Gospodarze dwukrotnie prowadzili, lecz nie potrafili dowieźć korzystnego wyniku do końca. Decydujący cios Brighton zadał w 95. minucie, doprowadzając do remisu 2:2. W bramce Tottenhamu po raz drugi z rzędu stanął Antonín Kinský, który przy straconych golach nie miał większych szans na skuteczną interwencję.

Tottenham przeżywa jeden z najtrudniejszych sezonów ostatnich lat. Klub, który jeszcze niedawno walczył o miejsca premiowane grą w europejskich pucharach, dziś desperacko szuka punktów potrzebnych do utrzymania. Seria piętnastu spotkań bez zwycięstwa pokazuje skalę kryzysu sportowego i mentalnego.

Dla szkoleniowca gości Roberto De Zerbi był to szczególny mecz — pierwszy występ na stadionie Tottenhamu przeciwko byłemu klubowi. Brighton po raz kolejny pokazał charakter i do samego końca wierzył w korzystny rezultat.

„Walczymy do ostatniego gwizdka i ten punkt jest tego dowodem” – podkreślił po meczu Roberto De Zerbi.

Tottenham jest dziś cieniem zespołu z poprzednich lat. Jeśli londyńczycy natychmiast nie zaczną wygrywać, scenariusz spadku z Premier League przestaje być sensacją, a staje się realnym zagrożeniem.

 

Komentarze 1

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze
3 godzin 27 min temu

no i dobrze Spurs spadnie, Legia spadnie.. pięknie XD

Reklama 18+