Mamy jednak problem ze składem. Nowe informacje o kontuzjach
Pokonaliśmy w piątek Ukrainę 3:1. Selekcjonier miał powody do zadowolenia, ale także do zmartwień, ponieważ kilku graczy ucierpiało z powodu urazów.
Jak się okazało, to nie koniec kłopotów.
– Mamy jeszcze dwóch zawodników, których udział w poniedziałkowym meczu jest niepewny – wyznał selekcjoner na sobotniej konferencji prasowej.
Reprezentacja rozegrała dobre spotkanie, ale już na początku spotkania urazu doznał Arkadiusz Milik, który opuści Euro 2024. Później boisko z powodu problemów zdrowotnych opuścili też Taras Romanczuk i Nicola Zalewski. Michał Probierz na konferencji prasowej ujawnił, co działo się tuż po meczu.
– Dwóch piłkarzy pojechało do szpitala, w tym Taras. Jego pauza na szczęście nie będzie długa, dlatego znalazł się w kadrze – mówił selekcjoner. – Arek musi przejść zabieg, czeka go przerwa od czterech do sześciu tygodni. Bardzo mi go szkoda, po ludzku, widać ile włożył w to energii i jak dobrze wygląda. Kacper Urbański ma zbity zbity staw skokowy, reszta ma też urazy mięśniowe – powiedział trener.
W poniedziałek Polacy w drugim meczu towarzyskim, zagrają z Turcją. Selekcjoner przyznał, że dziś nie wiadomo jeszcze, w jakim składzie zagramy, właśnie z powodu problemów zdrowotnych.
– Mamy jeszcze dwóch zawodników, których udział w poniedziałkowym meczu jest niepewny – wyznał 51-letni szkoleniowiec.
Selekcjoner też opowiedział, dlaczego zrezygnował też z Jakuba Kałuzińskiego i Pawła Bochniewicza.
– Zadecydowała uniwersalność Bartka Bereszyńskiego, z którego możemy korzystać jako środkowego i bocznego obrońcy. Bardzo cenię Pawła, włożył dużo wysiłku, by wrócić po kontuzji i to odrzucenie nie jest łatwe. Zmiana Kuby Kałuzińskiego nie była dobra. Znam go z reprezentacji młodzieżowej, wiem, jak do niego podejść. To dla niego bodziec do dalszej pracy – zaznaczył Probierz.
Trener wyznał też, że do istnieje możliwość wymiany jednego gracza ze względów medycznych, jest to jednak to mało realne.
– Na dzisiaj raczej powoływać nikogo nie będziemy. Chyba, że bramkarza. Mateusz Kochalski jest do treningu, ale na pewno nie byłby to on, gdyby było trzeba kogoś powołać – powiedział Michał Probierz.

Komentarze