Kontrowersja dnia w Lidze Mistrzów: Marciniak odwołuje rzut karny dla Barcelony po interwencji VAR

Szymon Marciniak Inter Barcelona

Mkhitaryan zagrał na granicy – najpierw poza polem, ale kontakt był już w szesnastce. Sędzia Marciniak musiał zmienić decyzję

Początek drugiej połowy rewanżowego meczu Barcelona – Inter przyniósł wielkie emocje. Gospodarze odrobili dwubramkową stratę i byli o krok od objęcia prowadzenia. Po błędzie Interu w wyprowadzeniu piłki, Lamine Yamal padł w polu karnym po starciu z Henrikhem Mkhitaryanem, a sędzia główny – Szymon Marciniak – wskazał na „wapno”.

Yamal Mkhitaryan Karny

Na pierwszy rzut oka – ewidentny faul. Ale VAR pokazuje coś więcej

Mkhitaryan nie miał szans odebrać piłki czysto. Zatrzymał Yamala w sposób typowy dla taktycznego przewinienia. Problem w tym, gdzie dokładnie zaczęło się przewinienie – poza czy już w polu karnym?

Yamal Mkhitaryan Karny

Marciniak był ustawiony centralnie, kilkanaście metrów od zdarzenia – z takiej perspektywy bardzo trudno ocenić dokładne położenie stóp w momencie kontaktu. Nic dziwnego, że po interwencji VAR sędzia musiał zmienić swoją decyzję.

Yamal Mkhitaryan Karny

„To kwestia centymetrów, ale w Lidze Mistrzów takie detale zmieniają przebieg meczu” – komentują eksperci.

Spryt Mkhitaryana i lekki rewanż za mecz numer jeden

Ostatecznie rzut karny został cofnięty, a Barcelona zamiast szansy na 3:2, otrzymała tylko rzut wolny z linii pola karnego. To był bardzo mądry faul Mkhitaryana, wykonany na granicy regulaminu – na tyle wcześnie, by VAR mógł to zakwalifikować jako przewinienie poza szesnastką.

Ciekawostka: w pierwszym meczu półfinału to właśnie półautomatyczny system spalonego zabrał Mkhitaryanowi gola – zabrakło milimetrów, a Inter nie wygrał 4:3 na wyjeździe.

Mkhitaryan spalony w meczu Barcelona Inter

„Odrobina sprawiedliwości? Tym razem to Mkhitaryan zyskał na technologii” – zauważają kibice w sieci.

Komentarze 1

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze
Reklama 18+