Jak wyglądałyby brazylijskie kluby, gdyby nie sprzedawały swoich zawodników
Pomyślmy, jak mogłyby wyglądać brazylijskie kluby
Rozpoczęły się mistrzostwa stanu São Paulo, lepiej znane jako Paulista. Corinthians, São Paulo, Palmeiras i Santos to zawsze ciekawy znak historyczny. A gdyby tak pofantazjować i wyobrazić sobie, że w Brazylii kluby mają wystarczająco dużo pieniędzy, by nie sprzedawać swoich młodych wychowanków, jak mogłyby wtedy wyglądać drużyny?
A jak wyglądaliby najwięksi w São Paulo, gdyby zatrzymali wszystkie swoje talenty u siebie?
Niegdyś świetna akademia Palmeiras dziś polega bardziej na silnym skautingu, gdzie utalentowane dzieciaki są "łowione" w całym kraju, zwabione dobrymi warunkami.
Corinthians zapomniało w ostatnich latach o szkoleniu silnych pomocników, wpuszczając coraz więcej "półproduktów".
Oto ktoś, kto nieprzerwanie zasila główną drużynę (i nie tylko) rodzimymi talentami, to Cotia, akademia São Paulo.
Podobnie jak Santos, który miałby do uporządkowania chroniczny bałagan w zarządzaniu.
Ciekawe, kto w takim scenariuszu wygrałby Ligę Paulista? Z pewnością nie Palmeiras, hegemon ostatnich lat.

Komentarze