De la Fuente odpowiada krytykom. „Hiszpania pokaże zupełnie inne oblicze”
Po rozczarowującym remisie z Republiką Zielonego Przylądka reprezentacja Hiszpanii znalazła się pod ostrzałem kibiców i mediów. Selekcjoner Luis de la Fuente przekonuje jednak, że jego zespół jest zmotywowany i w meczu z Arabią Saudyjską zaprezentuje znacznie lepszą grę.
Presja po falstarcie na mundialu
Hiszpanie rozpoczęli mistrzostwa świata od bezbramkowego remisu z Republiką Zielonego Przylądka, co zostało odebrane jako jedno z największych rozczarowań pierwszej kolejki fazy grupowej. Faworyci grupy H nie potrafili sforsować defensywy debiutantów i przed niedzielnym starciem z Arabią Saudyjską potrzebują zwycięstwa, by poprawić swoją sytuację oraz odzyskać zaufanie kibiców.
Selekcjoner wierzy w reakcję drużyny
Luis de la Fuente przyznał, że do zespołu docierają głosy krytyki, jednak traktuje je jako dodatkową motywację. Szkoleniowiec podkreślił, że zawodnicy są głodni gry i nie mogą doczekać się kolejnego spotkania. Jego zdaniem analiza meczu z Republiką Zielonego Przylądka pozwoliła wyciągnąć odpowiednie wnioski i wskazać elementy wymagające poprawy.
Arabia Saudyjska postawi trudne warunki
Rywalem Hiszpanów będzie Arabia Saudyjska, która na inaugurację zremisowała 1:1 z Urugwajem. De la Fuente spodziewa się kolejnego meczu przeciwko drużynie nastawionej głównie na defensywę. Selekcjoner uważa, że jego zespół musi poprawić tempo rozgrywania akcji oraz skuteczność pod bramką przeciwnika. To właśnie brak dynamiki i wykończenia miał być największym problemem Hiszpanów w pierwszym spotkaniu turnieju.
Mogę zapewnić, że zawodnicy są bardzo, bardzo głodni gry i jutro pokażą zupełnie inne oblicze. Nie ma żadnej desperacji. Jesteśmy zmotywowani – powiedział Luis de la Fuente podczas konferencji prasowej.
Mecz z Arabią Saudyjską może okazać się dla Hiszpanii jednym z najważniejszych spotkań fazy grupowej. Kolejna strata punktów znacząco skomplikowałaby sytuację jednej z europejskich potęg. Słowa Luisa de la Fuente pokazują jednak, że w hiszpańskim obozie nie ma paniki, a raczej przekonanie, że zespół jest w stanie szybko wrócić na właściwe tory.

Komentarze